Przy ul. Witczaka 11 stoi niepozorny budynek. Mogłoby się wydawać, że obejmuje go ul. Staromiejska, ale tak nie jest.
Czy obiekt powstał w XIX w.? Nie
Czy jest to kamienica? Nie
Już tłumaczę.
W 1980 r. rozpoczęto wyburzenie placu Kościuszki. Decyzję o rozbiórce budynków, z których kilka zaledwie rok wcześniej przeszło renowację, podjął Wiktor Zin – ówczesny generalny konserwator zabytków, który wespół z prezydentem Spyrą przyjął, iż jest to odniemczanie miasta, mającego się doczekać nowego centrum w duchu socjalizmu (oczywiście nic z tego nie wyszło).
Zrobiono inwentaryzację, część dekoracji z kamienic zatrzymano w Bytomiu, reszta powędrowała do Warszawy. Wieść gminna podaje, że także wyposażenie mieszkań znalazło nowych właścicieli w stolicy.
W ten sposób z pejzażu Bytomia zniknęło jego serce – dawny Boulvard, gdzie mieściły się najpiękniejsze kamienice.
W wyniku przeprowadzonego wyburzenia, kwartał zabudowy na trzydzieści lat zmienił się w skwer, co powodowało, że nawet w niektórych publikacjach powtarzano nieprawdziwą informację jakoby w Bytomiu były dwa rynki!
Z kolei w świadomości mieszkańców na czas ponad jednego pokolenia utrwaliło się, że miejsce to jest oazą zieleni z widokiem na zabytkowy kościół św. Trójcy i sąd. Stąd pojawiające się już na początku XXI w. projekty zabudowy tego fragmentu miasta, spotkały się z protestami społecznymi mieszkańców, którzy chcieli utrzymania skweru.
Wracając do dekoracji z kamienic – te, który pozostały w Bytomiu wkomponowano m. in. w ogrodzenie muzeum przy ul. Korfantego 34. Popiersie Hakuby można oglądać w Biurze Promocji Bytomia.
Z kolei hermy (architektoniczny element dekoracyjny w kształcie czworokątnego słupka zwężającego się ku dołowi, a na szczycie zakończonego popiersiem lub rzeźbą głowy) z kamienicy Hakuby – najbardziej znanego browarnianego przedsiębiorcy z Bytomia, były przechowywane w magazynach.
Pod koniec lat. 80 XX w. rozpoczęto budowę plomby przy ul. Witczaka 11. Podjęto wówczas decyzję, że hermy zostaną tam wkomponowane.
A teraz ciekawostka nr 1. Wiecie skąd wiadomo, że to plomba, a nie historyczna kamienica? Po pierwsze mieszkania są niższe niż w kamienicy. Widać, że linie okien z budynkiem obok nie są na jednym poziomie. Po drugie, wykrój okien nie zgadza się z tymi z kamienic (są za szerokie i za niskie). Po trzecie – parter. Zobaczcie jak dziwnie wygląda – drzwi są „wpuszczone” do środka, w parterze nie ma okien, tylko małe okienka. Kolejnym dowodem, jeszcze parę lat temu była ściana szczytowa (dziś otynkowana i ocieplona), po której było widać, że wzniesiono ją ze współczesnych materiałów budowlanych.
Ciekawostka nr 2. Jeszcze kilka lat temu cały obiekt był w gminnej ewidencji zabytków, jednakże przy prowadzonej aktualizacji, zasugerowałam, żeby oznaczono tylko elementy rzeźbiarskie jako pochodzące z wyburzonego pl. Kościuszki.
Oprac.: Helena Jadwiszczok-Molencka


Komentarze