h1

Tiele-Wincklerowie i Miechowice, cz. 6

Odwiedziliście kiedyś Górę Gryca? Jeśli nie, musicie to koniecznie nadrobić, bo skrywa więcej niż jedną tajemnicę.

Czy wiedzieliście, że to najwyższe wzniesienie Miechowic? Liczy 317,7 m n.p.m.

Na wierzchołku wzgórza wznosi się owiana legendami neogotycka kaplica św. Barbary z 1850 roku – najstarsza świątynia Miechowic. Pod samym wzgórzem skrywa się zaś wyjątkowy zabytek techniki – zbiornik wodny z 1926 roku, prawdziwe arcydzieło inżynierii, ale my musimy się cofnąć o kilka tysięcy lat..

Historia tego miejsca sięga znacznie głębiej, niż mogłoby się wydawać. Badania archeologiczne dowodzą, że pierwsze ślady ludzi na tym terenie pochodzą z młodszego paleolitu. W okolicy znaleziono krzemienne narzędzia używane przez plemiona, które przybyły na Śląsk przez Bramę Morawską po ustąpieniu lodowca. Wzniesienie już wtedy stanowiło doskonały punkt obserwacyjny i bezpieczne miejsce do osiedlenia. Możliwe, że właśnie tu rozwijało się życie społeczne ówczesnych mieszkańców – a jego położenie czyniło ze wzgórza naturalne centrum osadnictwa.

Mijały lata, dekady, stulecia, a wzgórze wciąż się nie zmieniało. Czekało na Franciszka Wincklera. Początkowo teren wykorzystywano do wypalania wapna w niewielkich wapiennikach – surowiec ten służył do odkwaszania pól, co miało duże znaczenie w ówczesnym rolnictwie.
Z biegiem czasu Winckler dostrzegł jednak inne możliwości. Postanowił przekształcić to miejsce w teren rekreacyjny dla pracowników i ich rodzin, dając im przestrzeń do odpoczynku po trudach pracy w kopalniach i hutach. Był to gest nowatorski i wyjątkowy, pokazujący społeczną wrażliwość przemysłowca.

Miejsce pełne legend

Z Górą Gryca wiąże się wiele opowieści. Jedna z nich, spisana przez nauczyciela i poetę Ludwika Chroboka, mówi o niezwykłym zjawisku z nocy Zaduszek. Kobiety zmierzające do kościoła ujrzały na szczycie jaśniejący krzyż, z którego biły dwa promienie światła. Po wspólnej modlitwie do św. Barbary wizja zniknęła, co mieszkańcy odczytali jako znak, że w tym miejscu należy zbudować kaplicę.

Według przekazów właśnie wtedy, w 1850 roku, na wzniesieniu stanęła kaplica św. Barbary, patronki górników. Zaprojektował ją Richard Lucae, późniejszy dyrektor Królewskiej Akademii Budowlanej w Berlinie. Początkowo była skromniejsza – wieżyczkę dobudowano dopiero po sześciu latach.
Kaplica szybko stała się symbolem Miechowic. Była nie tylko miejscem modlitwy, lecz także spotkań i spacerów. Mieszkańcy chętnie odwiedzali to miejsce, by odpocząć i podziwiać panoramę okolicy.
Z kaplicą wiąże się też historia z czasów I wojny światowej – podobno grupa mężczyzn, która przeklinała w pobliżu świątyni, doprowadziła do tego, że św. Barbara zapłakała, a figura w kaplicy zmieniła ułożenie rąk. Według miejscowych legend łzy patronki wciąż można usłyszeć, gdy ktoś w jej obecności używa wulgaryzmów – a figura powróci do pierwotnej postawy dopiero, gdy wszyscy miechowiczanie staną się dobrzy.

Tuż obok kaplicy znajduje się drewniany krzyż z 1934 roku, ustawiony jako wotum wdzięczności za ocalenie mieszkańców podczas I wojny światowej. Prosty w formie, stanowi ważny symbol pamięci i wiary, łączący historię lokalnej społeczności z jej duchowym dziedzictwem.

Niecodzienny skarb pod ziemią

Pod wzgórzem kryje się niezwykły zbiornik wodny z 1926 roku, zbudowany na potrzeby wodociągu Bytom–Zawada. To obiekt imponujący rozmiarem i konstrukcją – o średnicy 36 metrów i wysokości wnętrza 5 metrów, mieszczący około 6000 m³ wody. Jego sklepienie wspiera system równych kolumn, które tworzą przestrzeń przypominającą gotycką katedrę.
Naturalne ukształtowanie terenu zapewniało odpowiednie ciśnienie w sieci wodociągowej, co czyniło konstrukcję zarówno solidną, jak i funkcjonalną. Choć dziś nie pełni już swojej pierwotnej funkcji, dla miłośników industrialnych zabytków pozostaje jednym z najciekawszych obiektów w regionie.

Co ciekawe, wśród mieszkańców długo krążyło przekonanie, że pod Górą Gryca znajduje się bunkier. Przez lata wejście do zbiornika było zamurowane, a obiekt ukryty w mniej uczęszczanej części wzgórza. Gdy ktoś w końcu zrobił w murze otwór, miejsce stało się celem eksploratorów – niestety również nielegalnego wysypiska śmieci. Dziś wewnątrz można znaleźć ślady dawnego wandalizmu, ale też pozostałości dawnej świetności konstrukcji.

W 2017 roku Góra Gryca wraz z kaplicą została wpisana do rejestru zabytków przez Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Źródło fotografii: fotopolska.eu

Koloryzacja fotografii: Color Revive

Oprac.: Helena Jadwiszczok-Molencka

Komentarze

Nikt nie dodał jeszcze komentarza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kategoria: Aktualności Materiały edukacyjne • 09.01.2026